Forpro
Recenzja
2021-05-17

"Pierwsze, ale nie ostatnie 100km" - recenzja butów biegowych Nike Air ZoomX Vomero 15

 

Odkąd pamiętam, model Vomero był dla mnie synonimem wygody, a nie szybkości. Jednak to, co wygodne, nie musi być z definicji wolne.

 

Mój nieoficjalny rekord życiowy na 100 m osiągnąłem w 2008 roku właśnie w 2 edycji butów i wówczas nie czułem, by ten but specjalnie hamował moją młodość.

Z czasem Nike Vomero zniknęły z mojego radaru, bo w trakcie długodystansowej kariery skupiałem się bardziej na prędkości, kosztem wygody - raczej na wyścigówkach, niż na limuzynach jednak po latach wsiadłem znów do Nike’owego mercedesa i pierwsze 100 km na wymagającej trasie mnie nie zawiodły.

 

Nike Vomero 15 recenzja, Kuba Wiśniewski

Kuba Wiśniewski, Tatra Running


Miękki but do biegania

Przede wszystkim było mi w nim miękko. Ważę około 66 kg, myślę więc, że pomimo iż model ten skierowany jest do sportowców nieco cięższych to nawet przy niskiej wadze użytkownik powinien czuć zalety legendarnej amortyzacji Vomero, zrodzonej z kombinacji dwóch systemów amortyzujących ukrytych w podeszwie środkowej. Znana od kilkunastu lat, odporna na uszkodzenia poduszka gazowa Air Zoom w przedniej części buta, wsparta jest tu przez nowoczesną piankę Nike ZoomX w rejonie pięty.

 

Nike Vomero 15 recenzja, Kuba Wiśniewski

Kuba Wiśniewski, Tatra Running


Jak wrażenia z jazdy próbnej?

Miałem wrażenie, jakby stopa unosiła się zawsze kilka dobrych centymetrów nad podłożem. Praktycznie nie czułem więc żadnych wstrząsów. Twarde nawierzchnie - które szczególnie mocno dają mi w kość (i stawy) na początkowych kilometrach, zanim się na dobre rozgrzeję - nie robiły na mnie specjalnego wrażenia.

Zauważyłem, że stopa w Zoom Vomero 15 bezpiecznie otulona jest wygodną cholewką od góry i po bokach. Piętę i przyczep Achillesa bezpiecznie otacza natomiast wyprofilowany zapiętek, twardy od zewnątrz, a wyścielony od wewnątrz miękkim materiałem. Nawet bieg w niskich skarpetkach nie skutkował obtarciami w rejonie kostki.

 

Nike Vomero 15 recenzja, Kuba Wiśniewski

Kuba Wiśniewski, Tatra Running


Nike Air Zoom Vomero najważniejsze cechy

Profil buta można uznać, za bliski tradycyjnemu. Drop, czyli różnica wysokości pomiędzy najniższym punktem pod palcami a najwyższym pod piętą, wynosi w nim około 10 milimetrów. Mój egzemplarz ważył niecałe 280 gramów, co oczywiście czyni różnicę w stosunku do zaawansowanych modeli treningowo-startowych, ale jest dobrym wynikiem w klasie obuwia do codziennego klepania kilometrów.

 

But do biegania po mieście i na leśnych, górskich ścieżkach

But testowałem przede wszystkim na asfalcie i właśnie tereny miejskie wydają się jego naturalnym środowiskiem. Gdy puściłem się na szybkie przebieżki na tartanie, amortyzacja buta plus sprężystość nawierzchni sprawiły, że nie potrafiłem wygenerować dużej mocy odbicia. Kiedy miałem go w urozmaiconym, leśnym terenie, zachowywał się zaskakująco dobrze, dzięki szerokiej podeszwie zwiększając stabilność konstrukcji. Co więcej, wyraźne wypustki bieżnika w obrębie przodostopia dawały całkiem niezłą przyczepność na śliskich fragmentach tras w Beskidach i podwarszawskich lasach.

 

Nike Vomero 15 recenzja, Kuba Wiśniewski

Kuba Wiśniewski, Tatra Running
 

Nike Vomero - podsumowanie

Podsumowując, wiosenno-letnia edycja Vomero jest niezwykle wygodna i choć nie nadaje się do treningów szybkościowych, będzie świetną propozycją dla wszystkich szukających komfortu. Dla początkujących będzie to podstawowy butem treningowy na długie kilometry przygotowań i postępów. Dla cięższych zawodników będzie dobrym wyborem również na starty, kiedy każdemu krokowi musi towarzyszyć odpowiednia ochrona przed przeciążeniami. Dla tych najbardziej, skupionych na wynikach ambitnych amatorów – może stać się idealnym butem odpoczynkowym, który świetnie sprawdzi się na spokojnych sesjach.

 

Tatra Running, Kuba Wiśniewski, recenzja Nike Vomero 15

Autor artykułu: Kuba Wiśniewski

Polecamy