Telefon #1 (22) 621 26 90
Telefon #2 +48 533 318 607
PL EN
Nike

Test Nike Flyknit Lunar 2 czyli dynamiczna przędza powraca

Pamiętacie może rok temu pewną rewolucję w bieganiu? W lutym 2013 firma Nike wypuściła innowacyjny model Flyknit na podeszwie Lunarlon wzbogacając tym samym rodzinę z przędzy.

Model został na tyle dobrze odebrany przez biegaczy, że doczekał się ulepszonej wersji.

Jak jest z nową odsłoną? Sprawdźcie sami!

Ostatnio większość modeli jak Vomero, Pegasus, Lunarglide miało głównie zabiegi kosmetyczne, odchudzające wagę poprzez inną cholewkę oraz drobne ulepszenia w cholewce. Jednakże tym razem mamy zupełnie coś odmiennego w stosunku do poprzednika.

Cholewka Flyknit jest oczywiście dalej z przędzy, która zapewnia niezwykłą lekkość jak i przewiewność. Tym razem jest węższa i lepiej dopasowana do stopy. Jest też wzmacniania poprzez flywire (kabelki) gwarantujące stabilność stopy podczas przetaczania. Fajnym pomysłem jest też rozwiązanie w postaci krótszego języka w bucie, który jest wszyty do cholewki dzięki czemu nie będzie latał albo się podwijał.

Co do podeszwy wykonana oczywiście na mojej ulubionej piance Lunarlon zapewniającej „sprężystą” amortyzację i niezwykle miękki bieg. Jednakże tutaj też mamy zmianę. W stosunku do poprzednika na śródstopiu zastosowano pewnego rodzaju „krąg”, który przypomina anatomiczną mapę nacisku stopy.

Podeszwa jest gładka i wspierana przez gumę węglową BRS1000 odporną na ścieranie.

Osobiście używałem modelu na treningach oraz zawodach i jestem szczerze zadowolony. Jest to but klasyfikujący się do startowo-treningowych. Startowy dzięki wadze oraz treningowy dzięki dobrej amortyzacji. Przy szybszym bieganiu byłem pod wrażeniem w jaki sposób cholewka trzyma stopę. Jest węższa i ciaśniejsza w stosunku do „Jedynki”. „Podziurawiona” przędza sprzyja zarówno nadchodzącej fali upałów jak i deszczowym dniom – szybciej wyschnie.

Co do pianki, mam wrażenie, że jest delikatnie twardsza dzięki czemu nie zapadamy się w amortyzację tylko napędzamy do przodu. Co do krążka na śródstopiu (bo pewnie wielu z was zastanawia o co z tym chodzi i słusznie) zapewnia większą responsywność.

Najprościej przedstawić to na rysunku poglądowym obie podeszwy. W większości modelów podeszwa była ponacinana poziomo, gdzie podczas przetaczania gdzieś tam energia była tłumiona. We wcześniej wspomnianym krążku mamy pionowe rozłożenie „klocków” oddające ją lepiej. Czy to działa? Generalnie miałem ochotę pędzić na zawodach ile nogi zapragną i nic mnie nie tłumiło, więc możemy uznać, że coś w tym jest.

Wspomniałem póki co same zalety, co z wadami. Tak naprawdę wadami są też jego zalety, gdyż but jest obusieczny. Szczuplejsza cholewka eliminuje osoby o szerszych stopach. Góra może w tym przypadku uwierać. Wadą też jest niestety cena bo 649zł detalicznie. Wynika to głównie z cholewki Flyknit – droga technologia.

But generalnie polecę dla osób, które chciałyby szybciej pobiegać na zawodach lub treningach ale także dla kogoś kto szuka przewiewnego obuwia do chodzenia na co dzień.

Autor: Dominik Gosk