Telefon #1 (22) 621 26 90
Telefon #2 +48 533 318 607
PL EN
Nike

Nike Lunarglide +5 czyli bieg nie z tej ziemi – subiektywne wrażenia

No i stało się, w końcu zabrałem ze sobą mojego towarzysza biegu na „spacer” po najróżniejszych nawierzchniach, aby sprawdzić czy firma Nike trzyma gardę. Co się okazało?? Czy warto jest kupować nowe Lunary?? O tym możecie poczytać poniżej Jak pisałem wcześniej wprowadzono parę zmian do nowego modelu co prawda małe, ale według mnie naprawdę znaczące jak wiadomo czasami małe może więcej.

Lunarglide jest teoretycznie modelem stricte na asfalt, dlatego na pierwszy ogień zabrałem je na asfaltowe ścieżki wokół stadionu narodowego. Pierwsze wrażenie kiedy wsadziłem nogę… sprężysty, miękki tak ma być. Zacząłem na początku delikatnie truchtać po czym czułem przyspieszanie z kroku na krok. Ewidentnie pianka Lunarlon zastosowana w tym modelu jest najbardziej odczuwalna na śródstopiu i pięcie. Mam brzydki zwyczaj pędzenia jak pies spuszczony ze smyczy, a sprężysta amortyzacja sprzyja mi napędzaniu się co nie  ukrywam bardzo mi się podoba. Potwierdza się teoria, że jest to but dynamiczny. Odchudzona waga nie wiem czy podświadomie, ale według mnie wykonuje swoje zadanie naprawdę dobrze.

Na drugi dzień jako nałogowy biegacz po Łazienkach Królewskich gdzie jeszcze w niektórych miejscach spotkamy asfaltowe wykończenia postanowiłem sprawdzić je w tzw. „piekle biegaczy” czyli na podbiegu przy Agrykoli. Zrobiłem trzy podbiegi, każdy zakończony satysfakcjonującym napędzaniem i miękkim tłumieniem wstrząsów. Delikatnie zmienione Flywire (te kabelki po środku) zostały przesunięte, dobrze trzymały moją stopę podczas energicznego „łykania” górki. Test asfaltowy zakończony pozytywnymi doznaniami.

Kolejna nawierzchnia to ścieżki w parku, których w moim kochanym miejscu nie brakuje. Lubię to podłoże, bo nie  obciąża aż tak stawów jak beton. I teraz moje własne sprostowanie, prawda Lunary są stricte asfaltowe, ale bardzo dobrze radzą sobie również na ziemi, nie czułem zbytniej różnicy między jednym a drugim. UWAGA! Tylko nie mam na myśli nierównego podłoża jak las z korzeniami ! Tam byłoby już gorzej, gdyż bieżnik nie jest aż tak agresywny jak w  butach trailowych.

Test ziemny (jeśli można to tak nazwać, pozytywnie) Ostatni test jaki robiłem to interwały na bieżni lekkoatletycznej. I tutaj było zaskoczenie… Glide jest modelem treningowym do dłuższych wybiegań i bezpiecznych biegów prawda. Jednak jak zacząłem robić przebieżki czułem się prawie jak w startówkach, po raz kolejny Lunary robią ukłon swoją dynamiką. Sprężysta pianka z  dodatkiem amortyzacji bieżni sprawia uczucie, że te buty same biegają. Test na bieżni również odbieram pozytywnie, ale jest jeszcze jedna kwestia, którą chce poruszyć.

Podczas biegania w nich było około ja wiem ze 25-26 stopni, wracałem cały mokry. Firma Nike opisywała, że zastosowanie wstawek z meshu zwiększa wentylację. I tutaj muszę przyznać rację w porównaniu do LG+ 3 jest naprawdę przewiewny. Oczywiście to nie znaczy, że będzie wam chłodno w stopy, ale na pewno nie będą się gotowały jak poprzednich modelach.

Ostatnim atutem jest system Dynamic Support. Robiłem sobie w nich video analizę i mogę potwierdzić, że stabilizacja naprawdę działa przynajmniej na moje stopy, elegancko wyrównuje do pionu dzięki czemu wiem, że będę w stanie osiągnąć z biegu więcej nie tracąc bez sensu energii.

Podsumowując, jeżeli ktoś szuka dynamicznego buta z bardzo dobrą amortyzacją to mogę śmiało polecić ten model. Zagwarantuje wam bieg nie z tej ziemi, bo bądź co bądź macie na nogach piankę używaną w fotelach NASA Jedyną wadą… jest przełamanie się, żeby w nich pobiec, bo designowo są śliczne :/ nic tylko je zabiegać, wyprać i zostawić do chodzenia ale… to dopiero za 1000km miłego biegania!

Zobacz buty Lunarglide+5 testowane przez Dominika w naszym sklepie.