Telefon #1 (22) 621 26 90
Telefon #2 +48 533 318 607
PL EN
Nike

Nike Free Flyknit, czyli skarpetka z podeszwą

Wyobraźcie sobie bieg całkiem naturalny, boso, angażujący wszystkie partie naszych mięśni, które normalnie są tłumione przez grubą podeszwę i amortyzację butów treningowych. Całkiem lekkie i pewne stabilne ruchy, powrót do korzeni, sielanka prawda?
Niestety spójrzmy prawdzie w oczy, nie ma do tego warunków u nas w mieście dla przeciętnego biegacza a to rozbite butelki, kamyczki, śmieci i jakieś rozlane paskudztwa na ulicy…

Tak, a właściwie nie! Tak, nawiązuje powoli (bystrzaki na pewno już się zorientowały) do buta minimalistycznego z serii Free (znowu… poczekajcie), który ma właściwości zwiększające zakres ruchów naszej stopy. Ponacinana podeszwa z niezwykłą elastycznością, ok…. ale to nie koniec.

 Wyobraźcie sobie niezwykle dopasowany bieg z idealną oddychalnością i niepowtarzalną lekkością. Dopasowanie niczym skarpetka z jednego kawałka materiału i włókien przędzy… tak teraz nawiązuje do innowacyjnej technologii Flyknit, która przypomnijmy powstała po 4 latach badań w laboratoriach Nike dająca niezwykłą lekkość w pierwszych modelach zaledwie 160g… free-flyknit
 No dobra ale co ma piernik do wiatraka a właściwie Free do Flyknita… A dokładnie to…
Nowe dziecko Nike poznajcie Free Flyknit czyli hybrydę niezwykłej elastyczności na podeszwie 5.0 i włókien przędzy Flyknit. Zwiększony zakres ruchów w najróżniejszych wymiarach połączony z niesamowitym dopasowaniem czyni ten but czymś bardziej ukierunkowanym na skarpetkę niż obuwie.

Na pierwszy rzut oka wygląda naprawdę bosko – cukierek! Nike jak zwykle i tym razem dominuje w kolorystyce dopieszczając nas pełną paletą barw. Jak to się ma technologicznie? Podejrzewam, że jest to kolejny but bardziej jako dodatkowa para obuwia poprzez swoją 8 mm podeszwę, która nie zapewni nam tak idealnej ochrony jak zwykłe buty treningowe, jednak nie to należy do jego zadania. Dzięki niemu możemy „uwolnić” swój bieg, wzmacniać mięśnie stóp oraz ze spokojną głową a właściwie nogą używać go na siłowni, stretchingu oraz innych dynamicznych ćwiczeniach. Podejrzewam, że też będzie niesamowicie wygodny po prostu do chodzenia na upalne dni dzięki swojej przewiewności. Dobrym zagraniem jest także wprowadzenie nowości od podeszwy 5.0 która jest tak naprawdę początkiem przygody każdego biegacza amatora z butami minimalistycznymi, pamiętacie, że amortyzację możemy podzielić w skali od 1 do 10 ? Najnowsza hybryda klasyfikuje się dokładnie po środku, więc jest jeszcze bezpieczna na tyle, żeby coś tam i w nich pobiegać. Nowością jest natomiast cholewka zaprojektowana strefowo. Widzicie te takie dziwne szlaczki i falki na bucie?? Dzięki temu cholewka zapewnia wsparcie tam gdzie tego potrzebujemy.

free-flyknitMiałem to niesamowite szczęście przebiec się w nich i je przymierzyć i na pierwszą przymiarkę… strasznie ciasne!!! Nie wspominając, że ten “otworek” to tak jakbym chciał wsadzić nogę w słoik. No dobra, ale nie zniechęcamy się. Pomimo skarpetki (dziwne uczucie mieć 2 na sobie jak zimą ) dopasowanie jest naprawdę mocne, odczuwalne niczym kompresja. Nie poddając się (zbyt ładny, żeby nie pobiegać) wypróbowałem go na bieżni…
Wrażenia?? BOSKIE!!! Byłem pewien, że ten ucisk wszystko spartoli i to kompletnie a tu… niespodzianka w ogóle nie przeszkadzał, a wręcz przeciwnie biegło mi się naprawdę dobrze! Myślę, że to kwestia przyzwyczajenia tak jak w przypadku spodenek 2in1 z lycre’ą od środka. Cholewka super dopasowana, podeszwa Free 5.0 oczywiście kapciowato wygodna, całość ?? Cud, miód i przędza
Nie wiem jak wy, ale ja po kilku mierzeniach zaczynam się powoli na nie napalać jak dzieciaki na nową część Avengers w kinach. Nie wiem jak się zachowują jeszcze w terenie, ale mam nadzieję, że kiedyś będę miał szczęście pójść z nimi na dłuższą randkę Póki co Nike idzie teraz w kierunku Flyknit, co wydaje się być naprawdę skuteczne patrząc po niskiej wadze i dobrym dopasowaniu, pozostaje nam tylko czekać na kolejne niesamowite odsłony… Fit to Fly!!!