Telefon #1 (22) 621 26 90
Telefon #2 +48 533 318 607
PL EN
Nike

Nike Cyclone Jacket, czyli pakowny wietrzny sprzymierzeniec

Zbliżająca się jesień przestaje nas rozpieszczać wysokimi temperaturami jakich niektórzy z nas i tak mieli dosyć a teraz im brakuje. Zamiast porannych promieni słońca, które tak fajnie nas grzały i motywowały mamy często do czynienia z chlapą i deszczami… jak żyć?!

Da się! Nie ma złej pogody, są źle ubrani biegacze :) . I tutaj chciałbym zaproponować testowaną przeze mnie Nike Cyclone Jacket czyli pakowne połączenie lekkości chroniące przed wiatrem. Tak wiem dziwnie wyszło mi poprzednie zdanie, zaraz wszystko stanie się jasne jak brakujące słoneczne poranki. Ten model jest wykonany z nylonu (tak prawie jak rajstopy, nie śmiać się! :P ), któremu zawdzięcza swoją niezwykłą lekkość. Zakładając ją nie czuć po prostu kurtki… jeszcze nie spotkałem się z wiatrówką o tak niskiej wadze w porównaniu do poprzednich modeli, które i tak uważałem za leciutkie, teraz są dla mnie ciężkie (w odniesieniu do Vapor Jacket). Nike Cyclon Jacket

Kolejnym atutem jest oczywiście kaptur chroniący przed zimnem i deszczem. Wiadomo nikt nie lubi kiedy coś mu ścieka z włosów po twarzy ;) Dla jednych będzie to zaleta, dla drugich wada, nie każdy lubi biegać z kapturem, nie ma możliwości jego odpięcia. Kolejna sprawa to odblaski z przodu na klatce piersiowej dwie wyraźne krechy dla zwiększonej widoczności oraz łyżwa na lewym ramieniu.

W praktyce sprawdza się naprawdę dobrze. Lubię ją zakładać na chłodniejsze dni tak między 2-7 stopni na plusie przy wietrznej pogodzie. Niska w aga powoduje, że mogę śmiało szybciej w niej pobiegać, doskonale blokuje wiatr, który w ogóle mi nie doskwierał. Co do opadów… przy mżawce jest ok., lekki deszcz da radę, ale przy cięższych opadach w końcu nam niestety przemoknie. Pamiętajmy jednak, że jest to wiatrówka a nie kurtka z membraną dedykowaną na deszcz, z reguły takie typy są cięższe.

Ostatnią niesamowitą zdolnością jest możliwość zapakowania kurtki w jej własną kieszeń niczym żółw we własną skorupę. Tworzy nam się wtedy taka fajna saszetka dzięki czemu możemy ją zabrać nawet w podróż zajmując mniej miejsca niż butelka wody! Jedyną wadą jest tylko jedna wspomniana przeze mnie kieszeń, umiejscowiona z tyłu.

Podsumowując kurteczka jest doskonałym sprzymierzeńcem na niepogodę, którą aż się prosi, żeby w niej przegonić. Dzięki swoim właściwością jest praktycznie prawie całoroczna, posłuży na wiosnę, zimne letnie poranki, jesień i na zimę też by dała radę, ale oczywiście przy ubiorze warstwowym.

Jeżeli szukacie lekkości, która nie zawali wam szafy to śmiało jest to kurtka dla was, do zobaczenia na trasie!